(Tu jeszcze zdjęcie z roku szkolnego, gdy kupno basenu było jak najbardziej uzasadnione.)
Jednak nie oglądając się na niuanse metoorologiczne postanowiliśmy zacząć summer holiday z przytupem. Co prawda z powodu przemęczenia materiału (czytaj rodziców) liczba nocy pod namiotem skurczyła się z trzech do jednej, ale za to z tych dwóch dni więcej wycisnąć się już chyba nie dało, o czym następnym razem. Tymczasem zmęczenie materiału po przerwie wróciło do normy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz