poniedziałek, 31 lipca 2017

Na szydełku

Prawie 4 lata temu kupiłam szydełkowa gazetkę. Jeden wzór, który mnie urzekł wreszcie doczekał się realizacji. Oczywiście troche go zmodyfikowałam do naszych potrzeb. Inna włóczka, delikatnie zmienione colory, inny rozmiar, a ostatnie okrążenia to już zupełna "wolnoamerykanka".

Przedstawiam nasz dywanik łazienkowy. Wreszcie.


Po 100 g akrylu z nylonem z kolorze marchewki, jasnej zieleni i "petrol".

A wczoraj było małe święto. Torcik też wyszedł malutki, choć wysoki. I o dziwo - zniknął cały.
W zamyśle miał przedstawiać koło rowerowe (bananowo-czekoladowe).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz