niedziela, 26 lutego 2017

Zaległości

Nazbierało się.
Po śnieżnym dniu przyszła odwilż i ze wzgórz zniknęła biel. A w następny weekend już nikt nie pamiętał, że jeszcze niedawno było zimno i biało.
Pojechaliśmy w plener trochę pogrzać się w słoneczku, a trochę porobić zdjęcia Betsy.


Potomek został zuchem miesiąca i w nagrodę mógł przez miesiąc cieszyć sie towarzystwem bobrzycy, trzeba to było wykorzystać. Góra w tle to Mam Tor, choć ledwie 517m, to potrafi takie rzeczy powyprawiać z drogą.


Drogę dla pojazdów ostatecznie zamnknięto w 1979r, gdy zbocze zjechało 2,5 m..
Nie siedzieliśmy na górze zbyt długo. Mimo słońca, wiatr nie był zbyt przyjemny. Schodziliśmy już bardziej terenowym szlakiem.


Zieleń już zachwyca, czuć wiosnę. Ostrzymy sobie zęby na zdobycie szczytu, jednak podejściówka jest jeszcze zbyt trudna dla maluchów.
Zaczynają sie ferie, jeszcze na pewno gdzieś wyskoczymy...
...Jeśli tylko pogoda pozwoli...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz