Zdarzyła się nieponura sobota. Przez pare godzin słońce świeciło nawet całkiem mocno (wieczorem już padało, ale to tak na marginesie). Dzieciaki wygoniły nas do parku.
Przy jednej z alejek stoi kilka drzew, często można tam spotkać wiewiórki szare. Tak było i tym razem.
Niestety ruda kita odeszła w zapomnienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz