Jednorożec. Zrobiony w jeden wieczór z takiej sobie akrylowej włóczki dołączonej do gazety "Simply Crochet". Wzór również z gazety. Konik został szybko porwany i wyprzytulany, trochę przeciorany też. A potem przyszła Biedronka i też sobie takiego zamówiła. Ale jej już po 5-ciu minutach latał nad boiskiem, tarzał się po asfalcie, aż wreszcie wylądował w kałuży. I tak się zestresował, że nie chciał pozować :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz