sobota, 28 stycznia 2017

Majowo

Gdy za oknem pogoda taka jak dziś (czyli szaro, wieje, pada, zimno), fajnie przenieść się w jakieś cieplejsze okoliczności przyrody.
Na przykład takie:


Mamy rzut beretem od nas fajny park. Autem parę minut drogi, pieszo - wyprawa na cały dzień, ale da się. Niestety powrotna droga jest pod wieczną górę, co wiąże się z ciągnięciem/pchaniem ledwo żywych dzieci. Ale dla takich widoków - warto.

W parku jest mały stawik, okupowany latem przez przez gęsi, kurki wodne i kaczki krzyżówki.


W starym dworze mieści się biblioteka,


a tuż za nią kameralny ogród kipiący zielenią, odgrodzony starym, ceglanym murem od gwaru. Lubię bardzo to miejsce, choć rzadko tam jestem i zawsze mi głupio, kiedy w tej oazie spokoju dzieciaki zaczynają szaleć i hałasować. Dlatego nasze wizyty są zawsze krótkie, acz intensywne :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz