Potomek dostał zadanie na przerwę świąteczną. Zrobić jakąś robótkę ręczną nawiązującą do starożytnego Rzymu, o którym będą rozmawiać na kolejnych lekcjach.
Poszliśmy po najniższej linii oporu. Trochę grubszego papieru, bibuły i kleju, pół godziny zabawy i jest:
Mówiąc szczerze, nie mam pojęcia, jak taki koszmarek mógł się spodobać ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz