skarbów". Zaraz znajduje się wiaderko i ruszamy wzdłuż brzegu.
Oto nasze ostatnie znaleziska
Ten piękny odcisk amonita wypatrzyła Biedronka - była z siebie baaaardzo dumna. I słusznie :)
Resztki koralowców czy czegoś w tym stylu. Bardzo kruche.
Fragment amonita też znaleziony przez Biedronkę. Ciekawe, czy kiedyś znajdziemy całość.
I najprawdziwsza tajemnica. Kamień leży i nęci. Wyraźnie ma w środku warstwę kryjącą... No właśnie, co? Resztki muszli czy coś jeszcze? Nie wiem, jak się dobrać do środka. Skała macierzysta jest dość twarda, nie daje się zeskrobać, a środek delikatnie połyskuje.
Już jutro jeden mały chłopiec ma egzamin kończący rok nauki w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Dzięki projektowi Libratus mogliśmy - będąc za granicami kraju - przerabiać taki sam program, jaki mają dzieci w polskich szkołach. Jutro podsumowanie naszej wspólnej nauki. Wiem, że będzie dobrze. Kornik ciężko pracował, choć był problem ze skupieniem uwagi i chęciami. Pod koniec było już naprawdę cięzko zachęcić do nauki. A żeby jeszcze coś w głowie zostało... :)
Trzymajcie kciuki

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz