sobota, 10 czerwca 2017

Lunapark

Takie było zadanie. Wrócił Kornik w piątek przed feriami do domu, a tam na kartce "zbuduj makietę wesołego miasteczka".
Kornik się trochę zmartwił, bo zadanie dość karkołomne się zdawało.
Po kilku dniach pracy nad stołem pełnym papierowych rurek po flagach z Ikei, bambusowych patyczków do szaszłyków, strzempków papierów i kartonów, wyszło nam to:



Trochę sfatygowane to wyszło, i owszem, ale działa.
Korzystaliśmy z tej książki (która też już nie prezentuje się wyjściowo)



A jak u Was wyglądają robótkowe zadania domowe?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz