Tak. Wybyliśmy. Na całe dwie nocki.
Nocy pierwszej testowaliśmy namiot pod kątem deszczu. Nocy drugiej słuchaliśmy łoskotu fal, choć wcale sztormu nie było.
Trafilismy na super pogodę. Nie było upałów (których zdecydowanie nie lubimy), ale nie było też lodowatego wiatru, którego w czerwcu nie lubimy jeszcze bardziej.
Przez te dwa dni nad Morzem Północnym koło Hull opaliliśmy się bardziej, niż kiedyś przez miesiąc nad Bałtykiem.
Było naprawdę super. .. I ta pustka na plaży. Zostawiam Was z paroma fotkami

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz