W zwiążku z tym w szkole ogłoszono konkurs na świąteczny kapelusz. Potomek nie za bardzo był zainteresowany, za to Biedronka i owszem.
Jak na małą dziewczynkę przystało jest kolorowo, błyszcząco i z przepychem. Nie pociągały mnie gotowe zestawy do tworzenia kapeluszy, Biedronka też sama wybrała pracę od podstaw.
Za bazę robi papierowa korona, która wykorzystałam już przy kapeluszu Potomka, a wzorowałam sie na niezawodnym krokotak.
Choć jeszcze nigdy nie udało mi sie idealnie dopasować obwodu głowy.
Oto efekt naszej wspólnej pracy
Biedronka sama dzielnie operowała klejem na gorąco, nie chciała pomocy, dopóki nie zagadała się z bratem i kapnęła rozgrzanym silikonem na wierzch dłoni. Było trochę płaczu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz