Ta niezachwiana wiara Potomka. Że potrafię, że umiem, że zrobię.
"Mamo, zrobisz mi pistolet z włóczki?"
I jak tu odmówić?
Trochę kombinowania, resztki akrylu z koszyka i wyszło coś takiego
Chyba nienajgorzej. Myślałam, że wyjdzie jakieś paskudztwo, a ma nawet kształt pistoletu.
Potomkowi się podoba :)
P.S.
Dziś Dzień Książki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz