Tym razem miał być kapelusz z kształtami. Dzieci prznosiły papierowe kapelusze poobklejane kwadratami i kółkami. Potomek trochę pomyślał i stwierdził, ze tematem przewodnim może być dżungla. Przecież wąż będzie z prostokątów, kwiatki z kółek... i tak to szło. Bardzo mnie ucieszyła kreatywność Potomka, w końcu zaangażował się na 100% w swoje zadanie. Oczywiście nie obyło się bez pomocy - jako jedyny leworęczny w naszej rodzinie nie radził sobie dobrze ze zwykłymi nożyczkami - swoje oczywiście gdzieś zagubił (chyba do dzisiaj się nie znalazły).
Tutaj kapelusz na najmłodszej modelce
A na drugi plan załapał sie ostatni projekt, o którym będzie za jakiś czas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz