I już można tworzyć. Zabawa zajęła nam prawie dwa dni. Starszaki nawet się zaangażowały w pomaganie. I powstały:
kto zgadnie?
Ogórek (w wersji przyjmijmy hipi), karetka i straż pożarna (najbardziej oszczędna w wyrazie).
Mają "migały" - pomysł Potomka, błyszczące szyby i jeżdżą naprawdę nieźle. No i drewniane ośki wpuszczone w słomki przyklejone do podwozia. Wyszło całkiem fajnie.
Dobrej nocy


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz