poniedziałek, 18 września 2017

Witaj szara, szkolna rzeczywistości

Przynajmniej tak uważa Kornik, sądząc po tym jak ciężko zainteresować go lekcjami. A przeskok z klasy trzeciej do czwartej to krok milowy - przynajmniej jak dla mnie.
Trochę poraziła mnie ilość zadań domowych. Na szczęście Biedronka ma jeszcze Biedronka w klasie pierwszej ma trochę luzu, więc jakoś dajemy radę. Choć nauka polskiego zeszła trochę na plan dalszy.

Jak zwykle przez wakacje dzieci dostały projekty do wykonania. Biedronka miała wykonać domek dla zwierzątka z ksiażki "Gruffalo" - bardzo popularnej tutaj. Rzecz prosta, łatwa i przyjemna ale nie z prawie 6-cio latką. Jakoś przebrnęliśmy i przy dużej pomocy Dużych Ludzi wyszedł stosik pniaczków dla węża.


Wąż mniej więcej obrazuje samopoczucie Biedronki po wykonaniu zadania.

Kornik miał więcej roboty i rzeczywiście pracował ciężko przez kilka dni, choć bynajmniej nie z własnej woli. Efektem jest "książka" wzorowana na księdze Domesday Book z czasów normańskich, które dzieci będą omawiać przez najbliższze dwa miesiące.



A to dopiero początek zadań domowych, nauki i projektów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz