środa, 30 listopada 2016

Namiastka zimy

Wybraliśmy się do lasu, żeby dogonić resztkę szronu, która pozostala po wczesniejszych -4 . Nie było.

Najpierw przywitały nas takie widoki:


Potem było już tylko lepiej. Wyposażeni w porządną dawkę witaminy D natknęliśmy się na poidło dla koni z kruchą skorupką.


I wreszcie oszronioną połać w cieniu ostrokrzewów, gdzie mogliśmy kontemplować kryształki lodu.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz