Jak zostałam tatą
Kurczak jest już z nami 1,5 roku. Chociaż przemówił jakiś czas temu, niewiele się zmieniło w ciągu miesięcy. Pierwszym słowem było - kto zgadnie? - oczywiście "tata". Jednak, gdy Kurczak woła donośnie (acz piskliwie) "tata" nie zawsze ma na myśli przedstawiciela gatunku męskiego.
Naturalnie trochę trwało, zanim zorientowałam się, że w języku Kurczaka "tata" określa często rodzicielkę. Wiwat zardzewiałe trybki tymotki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz